Jak nauczyć się zasad organizacji wycieczek
krajoznawczo – turystycznych? Najlepiej na własnej skórze.
Uczniowie kształcący się w zawodach branży turystycznej połączyli
przyjemne z pożytecznym i wybrali się na wycieczkę do Karpacza.
Tam zwiedzili świątynię Wang, a następnie wraz z przewodnikiem
górskim, pilotem wycieczki i opiekunami wjechali wyciągiem
krzesełkowym na Kopę. Była to łatwiejsza część wyprawy, bo
potem było już „pod górkę”. Trzeba było wdrapać się
szlakiem do schroniska „Dom Śląski”, w którym pokrzepili się
gorącą herbata. W pełni sił przystąpili do ataku na najwyższy
szczyt Sudetów – Śnieżkę. Po półgodzinnej wspinaczce ledwie
żywi zdobywcy szczytu raczyli się w schronisku gorącą czekoladą.
Potem wystarczyło zejść do stacji wyciągu na Kopie i zjechać do
Karpacza, gdzie w barze „Wrzosówka” czekał na nich gorący
obiad. Ostatnim etapem wycieczki była wizyta w Parku Miniatur
Zabytków Dolnego Śląska w Kowarach. Tam każdy mógł się
dowiedzieć jak czuł się Guliwer w krainie Liliputów. Około godz.
20.00 zmęczeni ale zadowoleni uczniowie wrócili autokarem do
Wołowa.
W wycieczce wzięło udział 30 uczniów z klas: 1 ht i
2bh. Nad bezpieczeństwem uczestników czuwało 3 opiekunów: Aldona
Trześniowska – kierownik wycieczki, Anna Kwiatkowska i Mirosława
Pleszkun.
tekst: Magdalena Nawój - Sinkowska
ZDJĘCIA WYKONAŁA OLA SKOWROŃSKA KLASA IHT








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz